Aktualności

Kto ma prawo do znaku towarowego po zakończeniu współpracy?

Z perspektywy prawa sprawa wydaje się jasna. Zakończenie współpracy oznacza również koniec prawa do korzystania ze znaku towarowego. Jednak praktyka pokazuje, że rzeczywistość bywa bardziej złożona. Doskonałym przykładem jest rozstanie FIFA i EA Sports

Mimo że znak „FIFA” pozostał przy federacji, to przez wiele lat to właśnie EA Sports tworzyło wokół niego treści, wartość i zaangażowaną społeczność graczy. W efekcie premiera nowej gry pod nazwą „EA Sports FC” została przez rynek odebrana naturalnie, a konsumenci intuicyjnie wybrali kontynuację znanego doświadczenia. 

Tymczasem FIFA zapowiedziała własną grę. Jednak pojawia się istotne pytanie: czy sama siła znaku „FIFA” jest wystarczająca bez produktu i treści, które tę markę napędzały? 

Nasza rzeczniczka patentowa, Katarzyna Jedynak-Gierada, pisze w artykule dla pro.rp.pl: „To jeden z najbardziej spektakularnych przykładów, że znak towarowy, choć formalnie przypisany jednemu podmiotowi, może w praktyce „żyć” tam, gdzie jest produkt, treść i zaangażowanie użytkowników”. 

To niezwykle ważna obserwacja dla przedsiębiorców i właścicieli marek. Posiadanie rejestracji znaku towarowego to jedno, ale utrzymanie jego realnej wartości, to zupełnie inna kwestia. 

Chcesz dowiedzieć się więcej? 

Katarzyna Jedynak-Gierada szczegółowo analizuje temat znaków towarowych po zakończeniu współpracy w artykule, który ukazał się na pro.rp.pl.

Zapraszamy do lektury. 


Patpol i jego rzecznicy po raz kolejny rekomendowani w rankingu IP Stars 2020

W najnowszym rankingu IP Stars 2020, w którym wyłoniono najlepsze kancelarie ds. IP pod względem Czytaj dalej

Nowy artykuł na IP Blog: Znak towarowy logo a uchwały krajobrazowe.

Z przyjemnością informujemy, że na IP Blog pojawił się nowy artykuł autorstwa Agnieszki Skrzypczak, zatytułowany Czytaj dalej

Za nami kolejna edycja konkursu młodych wynalazców Explory 2022!

241 projektów zgłoszonych do konkursu 4 regionalne festiwale: Warszawa, Wrocław, Olsztyn, Łódź 29 tysięcy publiczności Czytaj dalej