Czy można powierzyć ChatGPT ochronę marki? To proszenie się o kłopoty
Coraz więcej firm sięga po AI przy decyzjach dotyczących nazw, znaków towarowych czy strategii brandowych. Problem w tym, że OpenAI komunikuje, że modele językowe nie ponoszą odpowiedzialności prawnej.
Modele językowe:
- nie są narzędziami do stosowania prawa,
- jedynie wspierają proces twórczy.
Jak zauważa Katarzyna Jedynak-Gierada w artykule dla Rzeczpospolitej, pro.rp.pl:
„OpenAI wysłało rynkowi ważny komunikat – jeśli chodzi o markę, która buduje się latami, ostrożność jest obowiązkiem, nie opcja”. Modele językowe nie mają dostępu do pełnych baz danych. Co więcej, nie rozumieją prawa jako procesu interpretacyjnego, opartego na kontekście, doświadczeniu i odpowiedzialności.
Dodatkowym problemem jest „halucynowanie” odpowiedzi. Jeśli model nie zna właściwego rozwiązania, może wygenerować pozornie wiarygodną, ale błędną informację. W obszarze ochrony marki taka pomyłka może uruchomić lawinę konsekwencji.
Sztuczna inteligencja może być wartościowym wsparciem na etapie koncepcyjnym i kreatywnym. Jednak strategia ochrony marki, ocena ryzyka i podejmowanie decyzji prawnych powinny pozostać w rękach doświadczonych specjalistów.
Zachęcamy do zapoznania się z pełnym artykułem naszej rzeczniczki.

