Przykład charytatywnej akcji Łatwoganga pokazuje, że internetowe inicjatywy coraz częściej mają znaczenie nie tylko wizerunkowe, ale również prawne. Rozpoznawalna nazwa, identyfikacja wizualna czy format transmisji mogą bowiem zacząć pełnić funkcję marki.
Istotną kwestią staje się wówczas ochrona oznaczeń oraz sposób zabezpieczania praw do znaków towarowych w przestrzeni internetowej i livestreamowej.
Te i inne zagadnienia omówiła Katarzyna Jedynak-Gierada w artykule opublikowanym w serwisie Rzeczpospolita.
To interesujący przykład pokazujący, jak dynamicznie rozwijające się projekty internetowe zaczynają funkcjonować również w obszarze prawa własności intelektualnej.
Zapraszamy do lektury artykułu.

